Tytuł oryginału: Long lost
Tytuł polski: Zaginiona
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2010. Wydanie II
W swoim życiu
przeczytałam już trochę powieści kryminalnych, właściwie w
gatunku tym miłuje się od jakiś dobrych kilku lat, kiedy to
przestałam kochać się w tanich romansach, gdzie wszyscy żyli
długo, szczęśliwie, mężczyźni byli bogaci, a kobiety piękne i
z perspektywami. Książki Cobena szybko wpadły mi w ręce. Na
bibliotecznej półce wyglądały na nowe, miały kolorowe okładki,
przyciągały wzrok. Takie prymitywne bodźce jednak działają na mnie, jakbym nadal miała pięć lat.

Nie dziwi mnie sława
Cobena na całym świecie, lekki język sprawia, że nad kartkami
można pochylać się długimi godzinami aż do późnej nocy.
Przeczytanie całości zajęło mi jeden dzień, więc rekordowo szybko.
Chociaż bohaterów poznajemy już we wcześniejszych częściach, to
jeżeli ktoś sięgnie po "Zaginioną" w pierwszej
kolejności to pobieżnie, przy okazji innych zdarzeń pozna
wcześniejszą historię głównych postaci, chociaż nie będzie ona
podana zbyt natarczywie.
W "Zaginionej"
życie Myrona zmienia wyjazd do Paryża, gdzie ma zobaczyć się z
Teresą. Z kobietą tą łączą go szczególne wspomnienia, dlatego
mimo wszystko nie potrafi jej odmówić. Jak zawsze w takich
sytuacjach porzuca on chwilowo swoje biuro i biegnie pomagać innym,
chociaż w rzeczywistości nie wie nawet w co się pakuje. Początkowy
etap pełen jest ciętych ripost bohatera w stosunku do francuskiej
policji i myślę, że można byłoby wynotować wiele ciekawych
cytatów z tych fragmentów. Potem zaczyna się jednak robić coraz
bardziej gorąco i coraz bardziej niezrozumiale. Przez całość przeżyjemy wiele zwrotów akcji, układanka nie jest prosta i
oczywista, chociaż zaskoczenia nie są wymuszane, a zmiany nie
wydają się na siłę przerysowane. Dopiero na sam koniec można w
pewien sposób przewidzieć co zrobi Terese'a. Autor robi nam wodę z
mózgu to naprowadzając na niezbity dowód życia córki bohaterki,
to znów podając na tacy coś, co pozwoli, aby twierdzić, że
dziecko to bezpowrotnie zginęło. Wciąż coś się nie zgadza i do
końca nie wiemy kto mówi prawdę, a kto kłamie. Długo również
nie jest podany prawdziwy cel funkcjonowania fundacji "Ratuj
Aniołki", która tajemniczo kusi w opisie fabuły z tyłu
książki. Akcja toczy się dość szybko, choć nie wyczuwa się
przesadnego biegu w przód, pewne jest, że ciężko się nudzić
przewracając kolejne kartki.
Ocenianie książek
jest z pewnością subiektywne, a ja co do swojej wakacyjnej
literatury nie jestem zbyt wybredna to wszystkie powieści Cobena
oceniłabym na maksymalną cyfrę w skali. Ciężko się do czegoś
tu przyczepić, szczególnie, kiedy miało się ochotę nie wstawać
od niej dopóki nie ujrzy się niebieskiej okładki zapowiadającej
koniec.
10/10
Jeszcze tej książki Cobena nie miałam okazji przeczytać, ale kiedyś na pewno to zrobię ;) Uwielbiam tego autora!
OdpowiedzUsuńBardzo chciałabym zapoznać się z kilkoma dziełami Harlan Coben, być może zacznę od tej pozycji :)
OdpowiedzUsuńPS. Dodaj sobie gadżet 'obserwatorzy', bo inaczej nie możemy Cię dodać!
PS.[2] Rewelacyjny nagłówek :)
Jakoś nie mogłam zabrać się za tę książkę. Rozpoczęłam czytanie, ale nim dotarłam do połowy to ją odłożyłam. Nie podobała mi się.
OdpowiedzUsuńTego nie czytałam, ale będę musiała:D
OdpowiedzUsuńBo bardzo go lubię:D
Sama Cobena nie czytałam, chociaż kiedyś chętnie się zapoznam z jego twórczością.
OdpowiedzUsuńZa to moja mama go UWIELBIA.
Wstyd się przyznać, lecz nie czytałam jeszcze żadnej książki Cobena. Muszę to jednak szybko nadrobić, ponieważ widzę, że jego dzieła są rewelacyjne, o czym świadczy twoja recenzja i wysoka nota.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ja również bardzo sobie cenię książki Cobena. Z Myronem miałam do czynienia po raz pierwszy nie tak dawno za sprawą "Bez Śladu". Bardzo go polubiłam. Nie wiem czy czytałaś "Mistyfikację". Wprawdzie Myrona tam nie spotkasz, ale to najlepsza książka Cobena z jaką się spotkałam.
OdpowiedzUsuńJakoś Coben mnie nie pociąga... Nie wiem dlaczego ;) Chyba obędę się bez jego powieści, przynajmniej na razie.
OdpowiedzUsuńDużo słyszałam o twórczości Cobena, jednak jeszcze nie miałam okazji przeczytania żadnej z książek tego autora. Ostatnio jednak siostra sprezentowała mi "Nie mów nikomu", więc to właśnie od tej pozycji zacznę :)
OdpowiedzUsuńFanem kryminałów nie jestem i chyba ksiązki p. Cobena nie będę miały prawa głosu, bo ich po prostu nie przeczytam. Ależ recenzja! Gdybym ja takie pisał, a przecinki są chyba wszędzie, gdzie powinny być. I ty mówisz, że masz problemy z pisaniem poprawnie? Uwierz, widziałem o wiele gorsze błędy. Mały pytanko: co to jest za kierunek studiów, który ty studiujesz (fizyka to raczej odległy kierunek, jak na moje możliwości, ale natchynęło mnie, żeby zapytać:))?
OdpowiedzUsuńWitaj na blogsferze:) Dziękuję za odwiedziny. Co do Cobena , to jego twórczości jeszcze nie znam. Na półce mam "W głębi lasu", i od niej chcę zacząć przygodę z pisarzem:)
OdpowiedzUsuńMoja polonistka robiła nam ciągle dyktanda i będzie robić, chyba dzięki temu wielu rzeczy wiem, gdzie postawić przecinek w we wszelakich wtrąceniach itp. Dużo mnie to nauczyło. Ja raczej błędów ortograficznych nie robię, ale w prawie każdym wypracowaniu mam błędy językowe. A co można robić po tym zawodzie?
OdpowiedzUsuńNie lubię kryminałów, więc tą książkę sobie odpuszczę :)
OdpowiedzUsuńWitaj w blogosferze! ;)
Tyle osób mi mowi o twórczości tego autora... jeszcze nic jego nie przeczytałam. ;D Aż wstyd. Zachęciłaś mnie recenzja do sięgnięcia po tę pozycję.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam i dodaje do obserwowanych.
Lubię książki Harlana Cobena, "Zaginioną" też czytałam. Według mnie nie jest to najlepsza powieść z serii o Myronie i Winie. Ale mimo wszystko...ci bohaterowie są tak charakterystyczni i tak potrafią zjednać sobie czytelnika, że czyta się z zainteresowaniem;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
Niedawno oglądałam film na podstawie tej książki- jak dla mnie bardzo dobry, więc powieść też musi trzymać poziom. Lubię Cobena, ma interesujący styl pisania. :)
OdpowiedzUsuńSzukam fajnego kryminału na urlop, czuję się zachęcona:)
OdpowiedzUsuńKocham Cobena. "Zaginioną" czytałam ale mam wrażenie, że mniej mi się podobała niż Tobie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cobena, a więc z pewnością przeczytam tę książkę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :>
I am not certain the place you are gettinng your info, bbut great topic.
OdpowiedzUsuńI must spend some time studying more or working out more.
Thanks for wonderful info I used to be on the lookout for this info for mmy mission.
Here is my web site: Ask.fm hack, ask-fm-tracker.webnode.com,